Całkiem ciekawy, ze schizową muzyką w tle... aczkolwiek jako, że wcześniej przeczytałam Lord of Chaos nic nowego w tym dokumencie nie usłyszałam. A rola Frosta tam? Nieodgadniona...
Ha ha. No Frost nie wypadl najlepiej w moich oczach. I to nie ze wzgledu na ten performance z nozem i kanapa. Jego styl ubierania sie jest dla mnie delikatnie mowiac dziwaczny.
Muzyka bardzo ok, chyba najmocniejszy punkt tego filmu. Poza tym faktycznie niby nic nowego , ale ogladalo sie dobrze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach